Cytat:
Napisane przez boszenka69
(Wiadomość 12055185)
Ok dziewczynki...mam teraz troszkę czasu, bo Blaneczka przewinięta i nakarmiona słodko sobie śpi :) Więc zabieram się za opis mojego porodu :) Jak widzicie mamusie...błyskawicznie doszłam do siebie po cesarce i każdemu szczerze polecam takie rozwiązanie! Dziecko urodziło się wypoczęte i zdrowe, a ja rodziłam z uśmiechem na ustach! Mam nadzieję, że mój opis porodu chociaż troszke podniesie na duchu mamusie, które mają mieć cesarki :D Ale się rozpisałam :-p
super się czytało Twój opis porodu :ehem: widać, że cesarki nam się przysłużyły :ehem:
Cytat:
Napisane przez Fionka21
(Wiadomość 12057335)
Ze mną coraz gorzej..:nie: :( psychicznie i fizycznie..:( jednak mnie też dopadł smutek rozżalenie i w ogóle wszystko jest nie tak..:rycze-smarkam: po kłótni z Tz-tem..(powiedział mi kilka przykrych słów..) postanowiłam przenieść się do rodziców.. wiem że to przez stres.. ale nie mogę teraz być blisko niego, bo jednak On nie rozumie wielu spraw, i rzeczy.. :nie: :rycze-smarkam:eh.. znikam na jakiś czas z wizażu.. w środę tylko wpadnę po wizycie u ginia..:ehem: wczorajszy wieczór zmienił całkiem moje podejście do życia.. :( już nie mam w sobie za grosz optymizmu.. :rycze-smarkam:papa Kochane :cmok:
:glasiu: mam nadzieję, że ta chwilowa rozłąka wam pomoże, czasami taki odpoczynek od siebie dobrze robi związkowi
Cytat:
Napisane przez Goo100
(Wiadomość 12058742)
Dziewczynki głupio mi o tym pisać bo ciągle straszę i nic z tego nie wynika, ale dziwnie się czuję. Jak już wcześniej pisałam nie spałam w nocy bo bolał mnie krzyż. Rano wzięłam kąpiel i nic nie pomogło. Boli cały czas, a do tego dół brzucha. Nadal mi odchodzi ten czop. Brzuch twardy jak kamień i kurczy się co 12 minut. Ale te skurcze są jakieś inne - powodują ból dołem brzucha. Nie jestem w stanie ocenić tego bólu- jest poprostu jakoś inaczej. A jak się mała poruszy to tak boli jakby mnie rozrywało. A i jeszcze mam biegunkę.
oj chyba powoli poród się do Ciebie zbliża wielkimi krokami
Cytat:
Napisane przez Kathi75
(Wiadomość 12059073)
No i chwale sie moin "nowym" wozkiem
wózek śliczny, a synek rośnie jak na drożdżach
Cytat:
Napisane przez anulka anulka
(Wiadomość 12059385)
Hej Dziewczyny, Gratuluję Rozpakowanym! Nie wiem czy Wam pisałam, czy tylko miałam taki zamiar, ale my już po :) Moje dziewczynki ważyły 2200 g i 2000 g. CC było 10 kwietnia (w 35 tc), potem troche poleżałyśmy w szpitalu, ale juz jestesmy w domku. Póki co maluszki są grzeczne i mam dużo wolnego czasu, to się pewnie niedługo zmieni ;) Pozdrawiamy serdecznie.
GRATULACJE czekamy na fotki dziewczynek
Zmykam mamuśki do synka na wieczorne karmienie i kąpiel :jupi:
Republika.pl Portal Społeczności Internetowych
Aguśkaa83 - 2009-04-27 19:21 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez magduchahahaha
(Wiadomość 12064463)
Ja to bym chciała nawet urodzic tak około połowy maja, nawet się tak nastawiam, ale pewnie znając zycie i mojego pecha to urodze 2 tygodnie po terminie niz przed terminem ;) Zwłaszcza, że na ostatniej wizycie moja szyjka miała 3 cm :rolleyes: Kiedys chiałam, żeby sie tak nie skracała, a teraz duzo bym dała, żeby robila to szybciej :D No ale cóż - to tylko zalezy od naszych maleństw, kiedy beda chciały się wykluc :p:
Ja znow mam krociutka szyjke ale to nie oznacza ze urodze wczesniej od Ciebie:p: Wszystko sie okaze hehe:cool: Cytat:
Napisane przez cinusiowa
(Wiadomość 12064929)
Ja po dzisiejszej wizycie u gina jeszcze mam lekki wytrzeszcz oczu :eek: Zrobił mi USG:jupi: i dowiedziałam się, że moje "maleństwo" waży już 2800:eek: Jak ona jeszcze podrośnie to ile kg ja będę musiała z siebie wystękać:eek: Poza tym termin porodu wyszedł na usg 4 czerwiec, co świadczyłoby o tym, że jestem jakoś w 35 czy 36 tyg.:confused: Potwierdziło się oczywiście, że mamy szpareczkę:D Gin opierniczył mnie, że powiedziałam o Tżcie "przyszły tata"... "Jaki przyszły? Pani Maju on już jest ojcem, a Pani już jest mamą":cool: Poza tym wyszło, że te moje lekkie bóle w pipce, to już delikatne skurcze macicy:eek: Poza tym mam odpoczywać i niczym się nie martwić, bo wszystko jest gicior:ehem: Kolejna wizyta 11 maja :)
Po lekarzu wpakowałam koleżankę w samochód i pojechałam szybko kompletować resztę mojej wyprawki. Zakupiłam wszystkie niezbędne rzeczy jakie potrzebuje moje dziecko z apteki oraz sobie dorzuciłam wkłady poporodowe... Rety, jakie one wielkie:eek: Poza tym doszła jeszcze suszarka na pranie, bo stara się rozkraczyła i nie mam na czym ubranek suszyć, jeszcze 5 pieluszek tetrowych, termometr do wanienki, koszyczek na kosmetyki, dwa smoczki do uspokajania i płatki higieniczne- te duże. Generalnie moje dziecko już wszyściutko ma - tylko niech dojedzie jej łóżeczko, to dokupię materac i ze dwie ceratki te duże frotkowe:ehem:
Teraz idę odpoczywać i troszkę poszperać po necie :cmok:
No to juz duza corunia jest:) Jesli masz termin na 4 czerwca to jestes gdzies w 35 tygodniu tak jak ja i magducha:D
aguha - 2009-04-27 19:40 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
hejka dziewczyny zadzwoniła dziś do mnie położna i umówiłyśmy się, że wpadnie do mnie z wizytą jutro trochę się zdziwiłam, bo nie wiedziałam, że położna odwiedza ciężarną jeszcze przed porodem, ale podobno to normalne będę mogła zapytać o kilka rzeczy dotyczących porodu i nietylko cieszę się, bo rozwieje ta wizyta kilka wątpliwości i dowiem się pewnie czegoś ciekawego widzę, że paskusia już w szpitalu kto wie, może maleństwo jest już na świecie miłego wieczorka życzę :D
Aguśkaa83 - 2009-04-27 19:49 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
kochane mam wiadomosc od poiglot jeszcze nie urodzila...
Sms od niej:
"Mi dopiero niedawno zaaplikowali to cos bo bylo pozajmowane wszystko, bolalo to i teraz musze spacerowac a fredzia i tylek boli niesamowicie, szkoda ze dzis nie urodze ale oby jutro. Tż wykupil mi neta ale nie dziala mi wizaz cos. Buziak dla was wszystkich w brzusie. poiglot"
Biedactwo meczy sie teraz.... oby szybciutko ja rozpakowalo...:o
---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:47 ----------
Cytat:
Napisane przez aguha
(Wiadomość 12065758)
hejka dziewczyny zadzwoniła dziś do mnie położna i umówiłyśmy się, że wpadnie do mnie z wizytą jutro trochę się zdziwiłam, bo nie wiedziałam, że położna odwiedza ciężarną jeszcze przed porodem, ale podobno to normalne będę mogła zapytać o kilka rzeczy dotyczących porodu i nietylko cieszę się, bo rozwieje ta wizyta kilka wątpliwości i dowiem się pewnie czegoś ciekawego widzę, że paskusia już w szpitalu kto wie, może maleństwo jest już na świecie miłego wieczorka życzę :D
ja tez sie zdziwilam ze mnie polozna zaczepila w przychodni i powiedziala ze odwiedzi jeszcze w ciazy...miala dzwonic ale nie zadzwonila jeszcze...moze juz nie zdazyc hihi:-p
Co do szpitala to nie pakusia tylko poiglot jest i wywoluja u niej porod:)
Republika.pl Portal Społeczności Internetowych
maugoszatka - 2009-04-27 19:50 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Pozdrów poiglot nastepnym razem jak bedzie pisala;) Ale jej doooooooooooobrze! :D
Aguśkaa83 - 2009-04-27 19:54 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez maugoszatka
(Wiadomość 12065970)
Pozdrów poiglot nastepnym razem jak bedzie pisala;) Ale jej doooooooooooobrze! :D
no czy teraz jej dobrze to nie wiem hihi raczej nie jak ja pupcia biedna boli ;[ ale niebawem bedzie miala juz to za soba:) Napisalam jej ze myslimy o niej, pozdrawiamy i trzymamy mocno kciuki:ehem:
superzabula - 2009-04-27 19:58 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez magduchahahaha
(Wiadomość 12059152)
I...... najwazniejsze - doprowadziłam pokój Córci do stanu jako takiej używalności - mozn przynajmniej juz tam wejść bez obawy o życie :D:jupi:
:hahaha: Gratulacje! Bo ostatnio jeszcze pisalas, ze lepiej tam nie zagladac:D
Goo ja to bym zaraz jechala do szpitala jakbym zobaczyla, ze skurcze co 10 min. choc naprwde nie naleze do osob panikujacych. Ale jakbym miala tak codziennie to bym pojechala spr co sie dzieje:ehem:
Anulka Gratulacje!!! W koncu sie odezwalas:ehem: Teraz czekamy na fotki malych ksiezniczek:D
malwa Ja tez slyszalam, ze nie trzeba dopajac maluszkow:nie: No ale kazdy robi wedlug swojego uznania:ehem:
Kathi a trzeba robic ta przerwe w piciu tego naparu? Bo ja pije od polowy zeszlego tygodnia w lzejszych ilosciach i teraz wyglada na to ze powinnam juz wypijac ten litr z 6 lyzek...to chyba nie musze robic przerwy:confused: Chyba zaszkodzic sobie tym nie mozna:confused: Kurcze nie wiem:confused:
Aguska ja tez nie rodze w szpitalu, w ktorym chcialam na poczatku bo nie ma tam wlasnie intensywnej dla noworodkow:( Szpital jest super, za nic nie trzeba placic, ale ja jestem taka przezorna, ze wole w razie co (odpukac) miec na miejscu ten oddzial, a sama jakos przezyje:ehem: Chociaz tam gdzie chcemy jechac tez jest super, ale nie wiadomo czy bedzie miejsce:confused: bo po remoncie laski wala drzwiami i oknami:D
Boszenko opis Twojego porodu boski, ja bede rodzic raczej sn, przynajmniej nic na razie nie zapowiada cc, ale tez chce miec takie wspomnienia:pliz::D
Cytat:
Napisane przez Kathi75
(Wiadomość 12062571)
Laski tak sobie szperam co przyspiesza porod ( gdyby minal mi termin) i patrzcie jaki niezawodny sposob hihi http://4lol.pl/jak-przyspieszyc-porod/
:eek::eek::eek: ja nie chce takiego przyspieszacza:nie::nie:
maugoszatko ja od wczoraj narzekam na bol glowy :( nie wiem czy to przez ta goraczke, bo u nas to wczoraj lato bylo, dzis tez cieplo, ale wiatr wial jak jasna cholera. Chyba tez przez to cieplo to nie mam kostek...nogi jak balony:confused:
---------- Dopisano o 20:58 ---------- Poprzedni post napisano o 20:55 ----------
Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83
(Wiadomość 12066036)
Napisalam jej ze myslimy o niej, pozdrawiamy i trzymamy mocno kciuki:ehem:
No to super bo trzymamy...teraz zyjemy jej porodem:D
aguha - 2009-04-27 19:59 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
oj przepraszam za pomyłkę:rolleyes: trzymam kciuki za poiglot oby jak najszybciej urodziła
Aguśkaa83 - 2009-04-27 20:02 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez superzabula
(Wiadomość 12066063)
Aguska ja tez nie rodze w szpitalu, w ktorym chcialam na poczatku bo nie ma tam wlasnie intensywnej dla noworodkow:( Szpital jest super, za nic nie trzeba placic, ale ja jestem taka przezorna, ze wole w razie co (odpukac) miec na miejscu ten oddzial, a sama jakos przezyje:ehem: Chociaz tam gdzie chcemy jechac tez jest super, ale nie wiadomo czy bedzie miejsce:confused: bo po remoncie laski wala drzwiami i oknami:D
No pocieszylas mnie ze nie ja jedna nie mam jeszcze szpitala wybranego:) No a co do tego o ktorym piszesz, to nie dziwie sie ze kazda chce tam rodzic;)zycze jednak aby znalazlo sie jeszcze miejsce:)
superzabula - 2009-04-27 20:33 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83
(Wiadomość 12066200)
No pocieszylas mnie ze nie ja jedna nie mam jeszcze szpitala wybranego:) No a co do tego o ktorym piszesz, to nie dziwie sie ze kazda chce tam rodzic;)zycze jednak aby znalazlo sie jeszcze miejsce:)
Dzieki:cmok: No mam nadzieje, ze bedzie miejsce bo jest naprawde swietnie...jezeli chodzi o warunki "lokalowe"...zobaczym y jaki bedzie personel. polozne, z ktorymi rozmawialismy no to wiesz do rany przyloz, ale zobaczy sie jak bedziemy na miejscu:D Jak sie tam nie uda to pojade do innego, ale tam juz nie jest az tak przyjemnie:nie: No ale trudno gdzies bedzie trzeba urodzic...:rolleyes:
---------- Dopisano o 21:33 ---------- Poprzedni post napisano o 21:17 ----------
Tak w ogole czytam to nasze forum to starsznie sie przykro robi jak coroz to widze, ze cos sie sypie w malzenstwach (zwiazkach):( Kurcze kobieta w ciazy powinna z radoscia czekac na przyjscie maluszka na swiat a tu takie zmartwienia... Wydawaloby sie, ze faceci tez tak maja...a jak Was czytam nieraz, to dziekuje Bogu za mojego meza:ehem: Ma swoje wady jak kazdy z nas i potrafi doprowadzic mnie do bialej goraczki, ale nie potrafilby chyba zrobic mi, zwlaszcza w tym okresie, jakiejs ogromnej przykrosci...obym go nie przechwalila:D Trzymam kciuki za dziewczyny, ktore sa w tej mniej komfortowej sytuacji, ze wlasnie przechodza trudne chwile w swoich zwiazkach i oby im sie wszystko ulozylo pomyslnie(z Tz-ami lub bez)!
moj ma czkawke juz z 5 minut;) wczoraj TZ sie z nim bawił- mały wystawił noge(tak sadzimy) i przesuwał a TZ szukał jej po całym brzuszku i tak sie bawili ehehhe -juz koncowka ciazy-trzeba wykorzystac
maugoszatka - 2009-04-27 20:54 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
ja chce juz rodzic, od jutra jednak zaczne kurację z liści malin,bo dziś wypiłam 2 x sok z owoców malin/melisy i czegoś tam jeszcze od ojców Benedyktynów więc się nieco boję namieszać ;P No i ten apap i wapno 300mg. Dziecko się wierci cały dzień jak opętane. Nie wiem co jej,może też Halny jej rozwala kości :P TŻ nadal ma opryszczke więc nici z przytulanek :( Możnaby w sumie bez używania ust ale boje sie, że coś mogłoby sie jednak przenieść na narządy płciowe i wtedy to dopiero kicha. A tam mam wrażliwe to łapie byleco. W ogóle to pojadłam zielonej cebulki na kanapkach+majonez i mnie zgaga piecze.
Myślę jak tam poiglot musi być w szpitalu,przeżywam każdy poród jak nie wiem(ciekawe jak bedzie z moim;O).
Mój TŻ jest kochany, o tej porze myje sterte garów.Oj jak ja go uwielbiam:D Dobranoc wszystkim.
gosikk_s - 2009-04-27 20:56 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE Hej :) Ja po wizycie i przynajmniej tym razem nie przeżyłam szoku :D nastawiłam się od razu na kolejny rekord wagowy i miałam rację...Nasz wieeelki syn waży już ok 3,5 kg :eek: (dziś kończę 37 tydzień). A zawsze myślałam że tyle to ważą duuuuże dzieci przy porodzie :rolleyes: Hmm, ciekawe o ile przekroczy 4...No ale ponieważ łożysko ma już II/III stopień to może nie będzie zbyt wartościowe i zwolni ten przyrost??? Poza tym wszystko jest ok, szyjka skróciła się ale gin jej nie mierzył, stwierdził tylko że nadal uformowana i może jeszcze pociągnąć...No i plan na teraz, muszę dotrwać do kolejnej wizyty 11 maja :rolleyes: Po raz kolejny obiecał że wtedy się umówimy do szpitala i zrobią mi cc, oby tak było...No i twierdzi że nawet jakby ruszyło się wcześniej i pojadę ze skurczami to zgodzą się mnie ciąć...No tu bym polemizowała, nie wierzę...Mam nadzieję że nic się nie zacznie dziać, dotrwam do wizyty a gin nie zmieni zdania :rolleyes: Nadzieja, jak wiadomo jest matką ...:D No ale co mi pozostało, młody rośnie w tempie o jaki bym go nie podejrzewała... tyle że ponoć główkę ma w normie jakby coś i gin mówi że zdołałby przejść. Oby tak było ale pewnie z mojej pochwy i krocza zostałaby miazga...Rany, do kogo on się wrodził? :confused: Albo go źle mierzą albo ja jednak mam utajoną cukrzycę, i karmię ją codziennie słodyczami...Echhh, i nie potrafię przestać...
Fionka, :glasiu: mam nadzieję że to tylko przejściowe problemy...
Goo, :eek: rany, obyś jednak za długo nie zwlekała z wizytą w szpitalu...
Vila, przy braku objawów to raczej marne szanse na lekki poród :rolleyes: Jeśli zostanę zmuszona do sn to czeka mnie pewnie droga przez mękę...a biorąc pod uwagę moją całkowitą nieodporność na ból to cieeeenko to widzę :o A na pewno wody Ci się nie sączą? Jakbyś miała wątpliwości to może by sprawdzić w szpitalu?
Anulka, gratulacje !!! :jupi::jupi::jupi: Często myślałam o Was, super że córcie jak dwa aniołki i oby tak zostało :cmok:
Aguśka, mam nadzieję że załatwisz z ginem pobyt w jego klinice, i może załapiesz się na fotel :D Jak coś róbcie fotki :hahaha:U nas w aucie ciągle coś się psuje i TŻ przeżywa kolejne załamania :rolleyes: Taki los...
Esti, mam nadzieję że przetrwasz jeszcze ten tydzień :cmok:
Cinusiowa, noo to córa taka jak mój "mały" na poprzedniej wizycie, na początku 35 tyg ważył koło 2700 a dziś, koniec 37 już 3500. Ciekawe czy Twoja pociecha też będzie tak rosła...Też mam wizytę 11 :D
Poiglot, trzyyyyymaj się i niech szybko pójdzie :cmok::cmok::cmok:
maugoszatka - 2009-04-27 21:05 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE gosikk_s - mi ostatnio gin mówił, że jakaś dziewczyna urodziła u nas w szpitalu dziecko o wadze 5100g ,nie masz się czym przejmować. Waga Twojego dziecka nie jest jakaś okrutnie duża. Ja ważyłam 3900g i jakoś matka dała rade;P Wiadome, że lepsza CC ale nie masz się czym tak przejmować:*
Aguśkaa83 - 2009-04-27 21:05 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
1 załącznik(i/ów)
a to my...35tc:)
Aguśkaa83 - 2009-04-27 21:09 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez gosikk_s
(Wiadomość 12067309)
Hej :) Ja po wizycie i przynajmniej tym razem nie przeżyłam szoku :D nastawiłam się od razu na kolejny rekord wagowy i miałam rację...Nasz wieeelki syn waży już ok 3,5 kg :eek: (dziś kończę 37 tydzień). A zawsze myślałam że tyle to ważą duuuuże dzieci przy porodzie :rolleyes: Hmm, ciekawe o ile przekroczy 4...No ale ponieważ łożysko ma już II/III stopień to może nie będzie zbyt wartościowe i zwolni ten przyrost??? Poza tym wszystko jest ok, szyjka skróciła się ale gin jej nie mierzył, stwierdził tylko że nadal uformowana i może jeszcze pociągnąć...No i plan na teraz, muszę dotrwać do kolejnej wizyty 11 maja :rolleyes: Po raz kolejny obiecał że wtedy się umówimy do szpitala i zrobią mi cc, oby tak było...No i twierdzi że nawet jakby ruszyło się wcześniej i pojadę ze skurczami to zgodzą się mnie ciąć...No tu bym polemizowała, nie wierzę...Mam nadzieję że nic się nie zacznie dziać, dotrwam do wizyty a gin nie zmieni zdania :rolleyes: Nadzieja, jak wiadomo jest matką ...:D No ale co mi pozostało, młody rośnie w tempie o jaki bym go nie podejrzewała... tyle że ponoć główkę ma w normie jakby coś i gin mówi że zdołałby przejść. Oby tak było ale pewnie z mojej pochwy i krocza zostałaby miazga...Rany, do kogo on się wrodził? :confused: Albo go źle mierzą albo ja jednak mam utajoną cukrzycę, i karmię ją codziennie słodyczami...Echhh, i nie potrafię przestać...
Oj;) kochana no to rzeczywiscie masz duzego mezczyzne w brzuszku:) No to ja juz wiem dlaczego Ty nadal taka szczuplutka, bo synus wszystko zjada i nie daje mamusi zeby w boczki weszlo:-p Zycze mimo wszystko cesarki:*
maugoszatka - 2009-04-27 21:11 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
1 załącznik(i/ów)
Aguśka- pięknie!!! ale duży brzuś!
A to MY ,niedawno (w 39tc) , kiepskie zdjęcie,bo przed snem ale jest:P
cinusiowa - 2009-04-27 21:12 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Siostra mnie pocieszyła :jupi::jupi::jupi: Napisała mi wiadomość, że jej Filip w tym tygodniu ciąży co ja jestem też tyle ważył i urodził się i tak niecałe 3500 kg, więc nic nie jest przesądzone i mam się nie martwić na zapas :jupi::jupi::jupi:
A jak nie to trudno, najwyżej będą mi ją wyciskać :ehem:
Aguśkaa83 - 2009-04-27 21:22 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez maugoszatka
(Wiadomość 12067608)
A to MY ,niedawno (w 39tc) , kiepskie zdjęcie,bo przed snem ale jest:P
nie ma kiepskich zdjec w ciazy:) moga byc tylko piekne:ehem: slicznie:*
gosikk_s - 2009-04-27 21:46 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE Maugoszatka, nie no oczywiście, w moim szpitalu też zdarzają się dzieci powyżej 5 kg i nie jest to jakiś ewenement. Ale ja nie chciałabym być jedną z takich matek, nie bardzo mnie stać na plastykę pochwy :o Fajna fotka, super strój :D
Aguśka, piękny brzusio :ehem: E, żeby to chociaż tak było i coby tylko młody tył :rolleyes:...Ale niestety, moje wszystkie dżinsy wchodzą mi teraz ledwo do połowy ud, po porodzie czeka mnie ciężka praca :rolleyes: A na wadze dziś już plus 9 kg, tak się bujałam na 8-8,5 i wreszcie skoczyła...Echhh, ciekawe o ile przekroczę to założone 10...i ile zostanie PO?
rumiankowa - 2009-04-27 21:57 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
u mnie powyżej wagi 4kg jest już cc, lekarze nie ryzykują sn. ja jutro o 18.00 mam wizytę z USG, zobaczymy ile teraz waży moje "maleństwo". bo mamusia na "diecie" lodowo-ciasteczkowej przytyła przez tydzień 4kg :o
ciekawe, jak minie nocka poiglot...
wiecie, ja się strasznie boję pobytu w szpitalu... nigdy nie chorowałam i nigdy do szpitala nie trafiłam (poza momentem, w którym się rodziłam - jakoś tego nie pamiętam ;)). natomiast w odwiedzinach to ja przeważnie w szpitalach mdlałam :D jak pomyślę, że będę tam musiała spędzić kilka dni.... ja chyba zwariuję...
Dziewczyny no nie mogę z wami mam do nadrobienia aż 5 stroniczek, szaloneeee jesteście. A ja dzisiaj w nawet dobrym humorku, byłam zrobic sobie włoski tzn. balejage, grzyweczka i ogólnie podciecie, więc juz chociaz człowieka przypominam :D. Byłam też w aptece kupic kolejne cudo na moje rozstepy i tonik mój ulubiony, i zostawilam tam 90zł. ale oby ten kremik cosik zdziałał :pliz:. Oki to zabieram się za zaległości.
esti - no nie znamy dnia i godziny, ale ty chociaż masz jakieś zapowiadacze a ja ciszaaa jak makiem zasiał, i się zastanawiam czy ja doczekam dnia narodzin tego mojego uparciucha :confused:, bo trace nadziej, nie wiem co mi sie dzieje ale normalnie mam wrażenie jakby ta chwila nigdy nie miała nastąpic :noniewiem:. No to wieści dobre, a Nikolka nawet jakby sie teraz urodziła to byłaby spora i nic by jej nie zagrażało, wszystko w rekach matki natury :D, no i jeśli nie chcesz jednak jeszcze urodzic to mocniutko zaciskaj nóżki przed Tż :p:.
cinusiowa - oooooooojjjjjjj ja tezla jestem na siebie za te dziadowskie chusteczki, śmierdziuszki feee. Chyba sama będę sobie :upa: nimi wycierac żeby prędzej się ich pozbyc. No to piękne wieści, gratulacje :cmok:.
Vila - to za Ciebie także zaciskam kciuki żebyś szybciutko urodziła :kciuki:. To nikt z grupy nie dał Ci nawet znac o tym egzaminie :eek:? Oj nie zazdroszczę mi sie egzaminy zaczną bardzo intensywnie w czerwcu kiedy będę musiała mojego skarbka zostawiac na tyleee godzin :rycze-smarkam:.
monikab - ojjjj kurcze ale Ci się pieruństwo przypałętało, dobrze że szkrabik oki, daj znac jak będziesz coś więcej wiedziala.
boszenka - ojjj ale ci fajnie, jak ja sie tych spacerków nie mogę doczekac, a jak z pielęgnacja pępuszka? cięzko? bo to mnie ciut stresuje. A chyba każdy dzidziuś lubi kapiele, gorzej z ubieraniem szczególnie czapeczek :ehem:.
gosikk_s - noooooooo widzisz tak jak myślałam, tamto WC Ci nie posłuzyło :D, chociaż nie będziesz się na koniec faszerowała tabletami. No to piękny gigancik :eek:, ale ja też sie nastawiam na wielkoludka :ehem:. I widzisz szanse na CC są sporawe :jupi:.
Bercia - ale bym się z chęcią wprosiła na takie nalesniczki mmmmmniammm :p:.
pakusia - hehe ale jesteś zakręcona kochana, ale każdemu się zdarza szkoda tylko że sie nie wyspałaś bidulko :cmok:.
Kathi - naprawdę piękny wóziorek, mój styl :ehem:.
anulka anulka - no my tu od zmysłów odchodzimy co się z wasmi dzieje a wy sobie już żyjecie pełną rodzinką, superr, wklej jakieś fotki swoich skarbeczków. I duże te wasze laulunie.
Aguśka - kurcze ale pech z tym szpitalem, więc rzeczywiście szkoda skoro takie fajne warunki hmmm... Ale masz rację pogadaj ze swoim gunem. Pięknie wyglądasz, i nic nie tyjesz paskudo jedna a tak narzekałaś :nie:.
gosikk_s - 2009-04-27 22:16 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez rumiankowa
(Wiadomość 12068371)
u mnie powyżej wagi 4kg jest już cc, lekarze nie ryzykują sn. ja jutro o 18.00 mam wizytę z USG, zobaczymy ile teraz waży moje "maleństwo". bo mamusia na "diecie" lodowo-ciasteczkowej przytyła przez tydzień 4kg :o
ciekawe, jak minie nocka poiglot...
wiecie, ja się strasznie boję pobytu w szpitalu... nigdy nie chorowałam i nigdy do szpitala nie trafiłam (poza momentem, w którym się rodziłam - jakoś tego nie pamiętam ;)). natomiast w odwiedzinach to ja przeważnie w szpitalach mdlałam :D jak pomyślę, że będę tam musiała spędzić kilka dni.... ja chyba zwariuję...
U mnie cc jest powyżej 4200. Ale w szpitalu przed porodem ważą tak że dzieci nigdy ich nie przekraczają. A potem rodzą się np. powyżej 5 kg. Dlatego nie wierzę w nic :nie: Z moim pechem też tak mi wyważą i stwierdzą że mogę rodzić sn...
---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:08 ----------
Marika, no gigant, to fakt :ehem: Będzie chyba ewenementem w rodzinie...No wiesz, szanse na cc niby są ale ja nie bardzo w nie wierzę, pewnie koniec końców skończy się na sn i będę musiała wyprzeć 4,5-kilowego klocka... No cóż, wtedy przynajmniej nie będę mieć dylematu czy myśleć kiedyś o następnym dziecku...A na baleyage idę w środę :D
Małgosia:)-wiesz ja sie neicche wtracac do listy naszej ale mam propzycje ze moze by tak na 1 stronie dopisywac te mamusie rozpakowywane...bedzie latwiej.:ehem:..a nie tak co chwile kopiowac....
Poliglot-trzymam kciuki nadal!!!
A u mnie czuje sie swetnie...oby do czerwca....i wogole jestem szczesliwa:jupi::jupi: mam kochajacego TZ...i dzidz w brzuszku i jest superr:):jupi::cmok::cmok :
ide lulu:) Buziaczki:"_:cmok::cmok:
Goo100 - 2009-04-27 23:18 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
mam skurcze co 10 minut i trwają 4minuty. Więc tak naprawdę jak się jeden kończy to drugi po 6 minutach się zaczyna. Skurcze mnie bolą i maja moment kulminacyjny. Jesli nie zanikną w ciągu 2 godzin to jedziemy.
A ja juz sie obudziłam, jest tak piekna pogoda, że aż człowiek tryska energią :jupi:. Dzisiaj śmigam do rodziców robic pierogi ruskie, więc troche mi tam zejdzie z tym, później muszę zacząc ogarniac mieszkanko, zrobic zakupki bo za 2 dni będzie mój Tż, niech ja go tylko dopadnę :p:. To miłego dnia już wam życzę mnustwa rozpakowań itd. :D.
Goo100 - no to kochana tym arzem czekamy juz na eska z porodówki bo coś mi się wydaje że to juz było to, a może juz tulkasz swojego szkrabka?
Rozaliontka - no proszę jakie optymistyczne wyznanie, ja sie też bym mogła pod nim podpisac, jestem mega szczęsliwa :jupi:, chyba mi bije :p:.
gosikk_s - mam ogromną nadzieję że jednak los Ci zasprzyja i będziesz mogła urodzic poprzez CC tak jak od początku chciałaś :cmok:. Mi raz położna powiedziała że dziecko może sobie dużo waży, byleby główka miała odpowiednie wymiary czyli takie do wyciśnięcia, więc sie wtedy przeraziłam.
rumiankowa - 2009-04-28 06:19 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
dzień dobry :cmok: to teraz czekamy na wieści od Goo i poiglot...
a mi się śniło że dostałam smska od poiglot że o 3.00 zaczęły się jej mocne skurcze co 2 minuty i niedługo po tym urodziła:o ale sen:D aż weszłam zobaczyć czy nie ma wieści od niej:D
a ja zaraz lecę do laboratorium i muszę koniecznie zapisać się do fryzjera bo gdzie na porodówkę z odrostami :D
Kathi75 - 2009-04-28 07:02 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez Goo100
(Wiadomość 12069003)
mam skurcze co 10 minut i trwają 4minuty. Więc tak naprawdę jak się jeden kończy to drugi po 6 minutach się zaczyna. Skurcze mnie bolą i maja moment kulminacyjny. Jesli nie zanikną w ciągu 2 godzin to jedziemy.
Mam nadzieje ze za 2 godziny beda juz co 5 minut . Troche wczesnie na porod ale coz widocznie slonko pcha sie na swiat Trzymam kciukaski
Cytat:
Napisane przez Małgosia:)
(Wiadomość 12063160)
G00 - tak masz ciężką infekcję, która rozwija się 9 miesięcy, a zwaną jest ciążą. Zazwyczaj nieleczona kończy się porodem:ehem:
:hahaha::hahaha:oj dobre to dobre :D
Cytat:
Napisane przez cinusiowa
(Wiadomość 12064929)
Ja po dzisiejszej wizycie u gina jeszcze mam lekki wytrzeszcz oczu :eek: Zrobił mi USG:jupi: i dowiedziałam się, że moje "maleństwo" waży już 2800:eek: Jak ona jeszcze podrośnie to ile kg ja będę musiała z siebie wystękać:eek: Poza tym termin porodu wyszedł na usg 4 czerwiec, co świadczyłoby o tym, że jestem jakoś w 35 czy 36 tyg.:confused: Potwierdziło się oczywiście, że mamy szpareczkę:D
Super ze szpareczka jest na miejscu i coreczka ladnie sie rozwija a co do wagi to sie nie przejmuj ;) bedzie duza dziewczynka i juz zreszta to tylko maszyny wiec moga sie mylic Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83
(Wiadomość 12065919)
"Mi dopiero niedawno zaaplikowali to cos bo bylo pozajmowane wszystko, bolalo to i teraz musze spacerowac a fredzia i tylek boli niesamowicie, szkoda ze dzis nie urodze ale oby jutro. Tż wykupil mi neta ale nie dziala mi wizaz cos. Buziak dla was wszystkich w brzusie. poiglot"
Slonko wspolczuje chodzenia ciaglego ale to nieodzowna czesc wywolywacza znam z autopsji i mam nadzieje ze u Ciebie bedzie glatko szlo i niedlugo dostaniemy smska ze juz jestes po :cmok:
Cytat:
Napisane przez superzabula
(Wiadomość 12066063)
Kathi a trzeba robic ta przerwe w piciu tego naparu? Bo ja pije od polowy zeszlego tygodnia w lzejszych ilosciach i teraz wyglada na to ze powinnam juz wypijac ten litr z 6 lyzek...to chyba nie musze robic przerwy:confused: Chyba zaszkodzic sobie tym nie mozna:confused: Kurcze nie wiem:confused:
Powinno sie robic pauze zeby organizm sie nei pryzwyczail bo my tak skonstruowani jestesmy ze szybko sie uzalezniamy hihi ale nie zaszkodzisz dziecku pijac od razu wiecej herbatki
Cytat:
Napisane przez maugoszatka
(Wiadomość 12067253)
ja chce juz rodzic, od jutra jednak zaczne kurację z liści malin,bo dziś wypiłam 2 x sok z owoców malin/melisy i czegoś tam jeszcze od ojców Benedyktynów więc się nieco boję namieszać ;P No i ten apap i wapno 300mg. Dziecko się wierci cały dzień jak opętane. Nie wiem co jej,może też Halny jej rozwala kości :P .
Liscie malin tylko pomagaja rozmieknoc szyjce a co za tym idzie nie powinna ona popekac przy porodzie ale niestety nie przyspiesza porodu :mur: Jaj juz mam nawet przepis na herbatke wywolujaca skurcze jesli we czwartek mnie ni zatrzymaja lub sie nie rowinie do czwartku cos
Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83
(Wiadomość 12067506)
a to my...35tc:)
Sliczny brzusio
U nas nadal cisza i spokuj i czekanie na czwartek ;) WIecie moj slubny wczoraj przyszedl popatrzyl na wozek i tekst " A ty co nowy wozek kupilas???" Taaaak mezczyzni
superzabula - 2009-04-28 07:24 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez Kathi75
(Wiadomość 12069561)
Jaj juz mam nawet przepis na herbatke wywolujaca skurcze jesli we czwartek mnie ni zatrzymaja lub sie nie rowinie do czwartku cos
A podaj przepis, jezeli mozesz...moze skorzystam w przyszlym tygodniu:D
Kathi75 - 2009-04-28 07:30 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
1 litr wody laska cynamonu maly korzen Ingwer 10 gozdzikow wszystko razem zagotowac i zaparzyc 10 minut pic przez caly dzien Do dwoch dni powinny wystapic skurcze ale skutkuje tylko od dnia porodu
Małgosia:) - 2009-04-28 07:50 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83
(Wiadomość 12065919)
kochane mam wiadomosc od poiglot jeszcze nie urodzila...
Sms od niej:
"Mi dopiero niedawno zaaplikowali to cos bo bylo pozajmowane wszystko, bolalo to i teraz musze spacerowac a fredzia i tylek boli niesamowicie, szkoda ze dzis nie urodze ale oby jutro. Tż wykupil mi neta ale nie dziala mi wizaz cos. Buziak dla was wszystkich w brzusie. poiglot"
Biedactwo meczy sie teraz.... oby szybciutko ja rozpakowalo...:o
Biedactwo, mam nadzieję że szybciutko urodzi....:ehem:
Gosiks - ale masz synka dużego....:D Tż powinien być dumny...
Trochę Ci jednak współczuję.
Aguśka - śliczny brzuszek, taki zgrabny... maugoszatka - ale masz ozłocony brzuszek :) Ślicznie :) Rumiankowa - ja też podjadam lody i tez przytyłam ostatnio...:hahaha: A szpitala jakoś się nie boję. Ja już bym tak bardzo chciała mieć Antosia przy sobie, że przestałam się bać porodu i szpitala i wszystkiego... Ale ja chcę już!:o
Rozaliontka - na pierwszej stronie tez jest zmieniane...:ehem: Goo - daj znać jak coś :ehem: Trzymam kciuki za szybki i łatwy poród.:cmok:
Cytat:
Napisane przez rumiankowa
(Wiadomość 12069375)
dzień dobry :cmok: to teraz czekamy na wieści od Goo i poiglot...
O tak, dzień pełen emocji. Aż żal mi wizaż opuszczać, a muszę do pracy zwolnienie zawieźć...:(
Cytat:
Napisane przez esti1984
(Wiadomość 12069480) a ja zaraz lecę do laboratorium i muszę koniecznie zapisać się do fryzjera bo gdzie na porodówkę z odrostami :D
Ja też myślałam o baleyage... Musze się umówić z moja fryzjerką na maj... Już jej nawet mówiłam....:o
Ja jutro lecę na badania już przed porodem, a że chodzę prywatnie i płacę, to chyba z 300 - 400 zł mnie to wyjdzie... Dziś muszę jeszcze dokupić tabletki... Buuu mam nadzieję że chociaż wypłata dziś wpłynie bo nie mam za co jutrzejszych badań zrobić. Boże ale nas ten kwiecień dokumentnie wyssał...:o Nie wierzę że dziecko bedzie większym kosztem niż ciąża...:p:
A koło pracy mam Rossmana, i chciałam zobaczyć co jest ciekawego, a tak to się chyba obejdę smakiem....:mur:
gosikk_s - 2009-04-28 07:55 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Hej :) Znów się w nocy budziłam i nie mogłam spać, a rano nie mogłam dobudzić :rolleyes: U nas piękna pogoda, wybieram się dziś do pracy ze zwolnieniem i na regulację brwi do kosmetyczki. Wiecie, fajnie tak wpaść do firmy na godzinkę :D a potem zrobić sobie spacerek po mieście kiedy inni tam siedzą :cool: Oj, niedługo skończy mi się ta laba...
Goo, no może jednak tym razem...:jupi:
Rozaliontka, super że tak dobrze się wszystko układa :jupi: :cmok:
Marika, no ja właśnie dlatego zapytałam o tą główkę :D wiem że to podstawa przy porodzie. Szwagierka rodziła synka niewiele ponad 3 kg a główka była duża i porozrywało ją konkretnie :( Poród był bardzo ciężki i nie zdecydowała się już na drugie dziecko. A ponieważ to siostra mojego TŻ to mam fobię że może nasz mały też wielkogłowy albo co...Ale ponoć w normie :rolleyes:
rumiankowa - 2009-04-28 07:56 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
ja się też wybieram do fryzjera, dziś idę do kosmetyczki na hennę, bo ja leniwiec jestem i samej mi się nie chce nic robić z brwiami ;) mam też zamiar sobie dziś zrobić manicure, mam długie paznokcie, niech będzie z nich jakiś pożytek ;) no i idę na miasto, kupić sobie stanik do karmienia (mam tylko jeden), zastanawiam się nad koszulą nocną i koszulą do karmienia (do karmienia mam jedną, zastanawiam się, czy mi wystarczy do szpitala). i muszę sobie kupić klapki pod prysznic. tantum rosa kupię jutro, po dzisiejszej wizycie u gina - może się w końcu wyjaśni czy cc czy sn. choć jakoś nie wierzę, że się wyjaśni ;p sama nie wiem, czego jeszcze nie mam :)
edit: Goo nie widać, może faktycznie trafiła do szpitala?
Małgosia:) - 2009-04-28 08:03 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
ja też muszę jeszcze jeden biustonosz do karmienia kupić:ehem:
A koszule mam 2, na wszelki wypadek, jakbym jedna ubrudziła, a trzecia do porodu.
Goo chyba pojechała do szpitala....
magduchahahaha - 2009-04-28 08:12 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE Aguś - pamiętaj co mi obiecałaś na samym początku - że razem będziemy rodzic i się wspierać myślami, więc tego się trzymajmy :p: ;) Pozdrów Poiglot jak będziesz się z nia kontaktowała, wszystkie tak troszke rodzimy z nia przecież :p: Buziak dla slicznego brzusia :cmok:
Gosikk - niec się nie martw, dotrwacie do 11 maja i wtedy sie umówisz na cc, bedzie dobrze, zobaczysz :cmok: Nie ma co się martwić, bo jeszcze ze stesu dzieciaczek się zbuntuje i będzie chciał wcześniej wyskoczyc :p: Zresztą moja kolezanka urodzia prawie 5 kg "maluszka";), jest dość wysoka ale i szczupła, nie wiem, gdzie on się jej zmieścił, bo brzucha nie miała zbyt dużego - urodziła sn i nie wspomina tego jako jakoś szczególnie tragiczne wydarzenie (zastanawima się tylko czemu rodził tak duże dziecko sn, ale to było 12 lat temu,więc może wtedy było inaczej). No ale nie ma co sie martwic - Ty będziesz rodzić cc :ehem: Rumiankowa - ja równiez nie lezałam nigdy w szpitalu, odwiedziny to zawsze dla mnie jakieś przeżycie było, bo szpitale budzą we mnie dziwne emocje, a najgorszy jest ten zapach :o Nie wiem jak ja dam radę tam wytrzymac kilka nocy :o
Goo - to juz chyab teraz naprawdę się zaczęlo :eek: Jesteśmy z Tobą myślami:cmok:
Małgosiu - ja ostatnio też stwierdziłam, że nawet jak bym oprócz wszystkich niezbędnych rzeczy dla dziecka kupowała jej rózniez zbędne - np co kilka dni jakis ciuszek i zabawki, to i tak na pewno miesieczny koszt nie przekroczyłby tych wszystkich miesięcznych kosztów ciążowych. Ale co tam, przynajmnie teraz jestesmy już gotowe na wszystko :p:
---------- Dopisano o 09:12 ---------- Poprzedni post napisano o 09:10 ----------
A ktoś ma numer do Goo? Bo na tej ogólnodostępnej liście go nie ma... Jak ona nie ma numeru do nikogo to tak szybko wieści żadnych nie będzie :o
maugoszatka - 2009-04-28 08:12 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez Goo100
(Wiadomość 12069003)
mam skurcze co 10 minut i trwają 4minuty. Więc tak naprawdę jak się jeden kończy to drugi po 6 minutach się zaczyna. Skurcze mnie bolą i maja moment kulminacyjny. Jesli nie zanikną w ciągu 2 godzin to jedziemy.
Powodzenia, trzym się:*
Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83
(Wiadomość 12067824)
nie ma kiepskich zdjec w ciazy:) moga byc tylko piekne:ehem: slicznie:*
Dziękuję :D :* A mnie dziecko kopie w pipuche i to jedynie boli;P Skurczy i czegokolwiek świadczącego o porodzie-BRAK.
:mur:
magduchahahaha - 2009-04-28 08:22 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Jeny, dziewczyny tez tak macie, że budzicie sie rano juz zmęczone?? Ide poprasować. Teraz, póki mam jeszcze choc troszke energii, bo potem tylko lody, kanapa i tv - moi najlepsi przyjaciele ostatnio, a pomyślec, że przed ciążą nawet czasem zapominałam, ze mamy w ogóle tv :p:Jednak to prawda, że ciaża wszystko zmienia :D
rumiankowa - 2009-04-28 08:30 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Goo ma chyba numer do Esti, wydaje mi się że Małgosia kiedyś jej podsyłała - ale nie mam pewności... magduchahahaha - ja cały dzień jestem zmęczona :) ale już dziś jestem po porcji lodów :D tłumaczę sobie, że organizm potrzebuje wapnia :p:
Małgosia:) - 2009-04-28 08:33 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Ja mam numer do Goo...
Ale nie mam za to ogólnodostępnej listy. Niech mi któraś prześle na PW
Kathi75 - 2009-04-28 08:43 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
No moje kochane to ja juz postanowilam ide rodzic we czwartek hihihi Powod ??? Moj brat kochany najmlodszy ktory ma byc chrzestnym naszej Gabi przyjezdza dzis w nocy do Wiednia i zostaje do niedzieli hih i wypadalo by mu chrzesniaczke pokazac:hahaha:
esti1984 - 2009-04-28 08:48 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Cytat:
Napisane przez Kathi75
(Wiadomość 12070499)
No moje kochane to ja juz postanowilam ide rodzic we czwartek hihihi Powod ??? Moj brat kochany najmlodszy ktory ma byc chrzestnym naszej Gabi przyjezdza dzis w nocy do Wiednia i zostaje do niedzieli hih i wypadalo by mu chrzesniaczke pokazac:hahaha:
no w końcu konkretna decyzja:D
trzymam kciuki:jupi:
a ja już po badaniach. Jak stałam na poczekalni (zaraz miałam wchodzić) to zaczęło mnie tak kłuć od środka w szyjce że odruchowo szybko kucnęłam i nie mogłam się ruszać jakiś czas..... nie wiem co to było:confused:
kochane napisałam smska do Goo czekam na odpowiedź
na 12.00 idę do fryzjera:jupi: jakby Goo w tym czasie coś odpisała to podeślę smska do którejś żebyście się tutaj nie denerwowały:cmok: może pojechała do szpitala a może odsypia nieprzespaną noc:confused:
My właśnie po sniadanku, matko, ale miałam ochote naświezy chlebek z powidłami sliwkowymi i mleko :D najadałam się :D
Ciekawa jestem co sie dzieje z Poiglot i Goo. Trzymam kciuki, za szybkie rozwiązanie :)
Która lubi prasować małe rzeczy? Jeśli jest któras chętna to zapraszam do mnie.
-Magduchahahaha ja tez czasami tak mam, ze rano nie chce mi nic , nawet siedzieć i leniuchowac, nie chce mi sie wtedy kompletnie nic. Dobrze, ze tylko raz na ruski rok cos takiego mnie dopada, bo nie wiem wtedy co ze soba zrobić.
Marika - Ty jak zawsze - wulkan - mmmm.... podeslij kolezance troche pierogów :D
Strasznie boję się jutrzejszej wizyty, ale staram sie nie nakrecać, zeby cisnienie nie poszło mi w górę.... to właśnie z powodu tego cholernego ciśnienia tak sie boję :(
Oj - w takim badz razie trzymam kciki za Gooo podwójnie, zeby wszystko poszło jak najlepiej.
cinusiowa - 2009-04-28 08:54 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Tak sobie myślę i myślę... (bo mnie Tż obudził o 8 rano gdy wrócił z pracy i pogonił z łóżka:confused:), że co ja panikuję, że moje dziewczątko jest spore skoro jej tatuś, to żywe, chodzące 188 cm i prawie 100 kg żywej wagi:cool: Toż to można było się spodziewać, że jego potomkowie kruszynami być nie muszą:cool:
Co Wy tak wszystkie o tych fryzjerach? Na raz wszystkie lecą włosy robić:) Tylko ja nieszczęsna przez wizytę u gina nie zdążyłam do fryzjera i musiałam odwołać wizytę:mur: Chyba zadzwonię się umówić na kolejny termin, bo jak urodzę, to dziecko musi widzieć matkę w przyzwoitym stanie:p:
magduchahahaha - 2009-04-28 09:23 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
No to trzymamy kciukaski za Goo, żeby poszło wszystko tak jak powinno, czyli jak najlepiej :kciuki:
manolita - 2009-04-28 09:26 Dot.: Majowo- czerwcowe maluszki 2009 opuszczaja nasze brzuszki -ROZPAKOWYWANIE
Wiecie co, tak sobie rozmyslam o moim maleństwu i obawiam się, ze bęę miała problem z wyborem odpowiednich ubranek na wyjscie, tzn. zupełnie nie wiem jak stosownie do pogody ubrac takiego maluszka:D